0

Ściema na Nobla – czyli mit mikro-pożyczek..

Posted Marzec 6th, 2012. Filed under Negocjacje

Niedawny reportaż CNBC pokazał na przykładzie programu mikropożyczek jak skutecznie cudowna z pozoru metoda może zniszczyć zdolność krytycznego myślenia i sensownego działania; jeśli tylko jest ona w rozmaity sposób korzystna dla kluczowych graczy…

Profesor Yunus, twórca koncepcji mikropożyczek otrzymała w roku 2006 nagrodę Nobla i był witany szeroko na świecie jako herold nowej nadziei na pokonanie biedy w krajach trzeciego świata, a także wyzwolenie uciemiężonych materialnie i społecznie kobiet…

U podłoża koncepcji leżało cenne spostrzeżenie: wielu drobnych wyrobników w krajach trzeciego świata było de facto niewolnikami lokalnych lichwiarzy. Pakistańska kobieta, by wykarmić swą rodzinę zaciągała pożyczkę na sto, a na często nawet i dwieście procent, by móc wykarmić swą rodzinę i kupić wełnę na dywan.. Po wielu miesiącach żmudnej pracy i sprzedaży dywanu zostawało jej tyle, że mogła spłacić dług.. i tak rok po roku, setki tysięcy biednych przedsiębiorców-wyrobników trwało w perpetualnym niewolnictwie długu.

Dla tych wszystkich ludzi pożyczka na dużo bardziej ludzkich warunkach – za jedyny 30-40% wydawała się być wybawieniem.. Mocnym punktem systemu mikro-pożyczek był też fascynująco wysoki wskaźnik spłacalności długów; przypomnijmy że w wyjątkowo trudnej grupie docelowej „finansowo wykluczonych”. Osiągane było to dzięki zbiorowej odpowiedzialność wspólnot pożyczkowych, które – zwykle zbierane po siedem osób – były solidarnie odpowiedzialne za długi.

Problem jednak w tym, że za otrąbionym sukcesem i setkami milionów dolarów (w jednej tylko dotacji Norwegia przyznała Grameen Bank profesora Yunusa 130 mln) nie poszła rzetelna analiza, rzetelne, obiektywne badania. Dopiero znacznie później pokazano, że rezultaty działań były więcej niż wątpliwe. Jedno z badań wykazało, że na 2000 uczestników procesu (z czego połowa była klientami osławionego Grameen Bank 33% doznało uszczerbku finansowego, sytuacja 50% nie zmieniła się, a jedynie 17% odniosło korzyści. Inne, weryfikacyjne badania pokazały, że to co przyjmowano za sukces społeczny było często artefaktami, czyli sztucznymi wynikami badań, lub opisywały oczywistości społeczno-ekonomiczne nie zwiane z działaniami firm mikropożyczkowych.

Sztuczny, fałszywy wynik badań polegał na tym, że prosta statystyczna korelacja dochody-uczestnictwo w programie pożyczek była interpretowana jako skuteczność pomocy, gdy tymczasem wynikała ona z prostego faktu, że bogatsi łatwiej dostawali pożyczki, czyli, że korelacja była odwrotna..

Wydało się też, że wyniki organizacji charytatywnych zajmujących się likwidacją biedy, były systematycznie ubarwiane, a promocja dla możnych sponsorów była pełna oszustw. Tak na przykład w reportaży telewizyjnym o jednej z bohaterek mikropożyczek na dowód efektywności koncepcji i jej osobistego sukcesu pokazano dom.. jej bogatego sąsiada. Na spotkanie z Hilary Clinton ściągnięto autobusami do odwiedzanej wsi specjalnie przeszkoloną klakę kobiet związanych z filantropijną organizacją. Działania te były bardzo, bardzo skuteczne pod jednym względem – coraz więcej dotacji rządowych, korporacyjnych i tych od prostych ludzi dobrej woli napływało do kas organizacji charytatywnych. Z drugiej strony, pożyczki brane były często na na cele konsumpcyjne, lub na inwestycje różne od tych, które były u zarania projektu – jak kształcenie dzieci, czy kupno ziemi. Inwestycje takie, o istotnie niższej stopie zwrotu, niż stopa oprocentowania Grameen Bank (40%) nie mogły być efektywnie spłacane. W rezultacie długi nie mogły być spłacane, i „rozpętywało się piekło”.
Sąsiedzi, wspólnie gwarantujący kredyt z grupy wsparcia stawali się najbrutalniejszą grupą nacisku, a pracownicy mikro-banku, motywowani wskaźnikami i przetrwaniem ich firmy, z pracowników socjalnych, wspierających rozwój stawali się bezwzględnymi egzekutorami. Okazało się więc, że to, co miało być wybawienie, stało się plagą..
Jedynie 2010 roku, w samym stanie Andhra Pradesh popełniono 80 samobójstw z powodu niemożności spłacenia długu; dłużnicy często byli – i są – do samobójstwa zachęcani. Bo wtedy ich dług spłaci ubezpieczyciel…

Oczywiście – znaczna część pożyczkobiorców sama sobie była winna – nie przeliczyli dokładnie, wzięli na siebie zbyt wielkie ryzyko.. Tylko.. Czy w takim razie warte to było ogromnej pomocy, świadczonej przez naiwnych sponsorów? Kluczowe jest, że to, co miało być narzędziem wybawienia, biednych stało się – przynajmniej dla aparatu firm mikro-pożyczkowych fantastycznym biznesem.. Hojnie dotowanym..

Lekcje, którą musimy wyciągnąć są wielorakie. Po pierwsze – musimy być bardzo, bardzo ostrożni jeśli chodzi o ocenę efektywności wydawania publicznych pieniędzy, że działania, podejmowane w imię szczytnych celów stawać się mogą wygodnym narzędziem wyłudzania pieniędzy, że biurokracje benewoelntnych organizacji zaczynają służyć same sobie, że mają one szerokie możliwości fałszowania rzeczywistości tak, aby wyniki ich działanie wyglądały możliwie najlepiej…

Wreszcie, że zawsze potrzebny jest rzetelny, niezależny system korygującego sprzężenia zwrotnego -tak dla rzetelnej oceny wyników, by wiedzieć czy dobrze wydajemy pieniądze, jak i po to, by dobre działania danej organizacji oddzielać od mniej udanych, czy wręcz nie trafionych.

Tragiczne, że w Polskich warunkach brak jest rzetelnej analizy działań programów wspierania przedsiębiorczości, brak jest rzetelnej, społecznej kontroli nad wieloma miejscami, gdzie nasze wspólne pieniądze są wydawane..

Inne wpisy

Wykop - wykop Facebook - Flaker - Twitter - Technorati - Blip - Dodaj do blipa

Dodaj swój komentarz